środa, 9 kwietnia 2014

Kotlety sojowe

Jak powszechnie wiadomo, jestem zdeklarowanym mięsożercą, więc nietrudno się dziwić, jaka była moja konsternacja, gdy kilka lat temu po raz pierwszy spotkałam się z kotletami sojowymi. Okazało się, że są tanie, fajne i smakują jak mięcho zarówno na ciepło jak i na zimno. W to mi graj! Od tego czasu raz na kilka tygodni goszczą w mojej kuchni, ale klasyczne przygotowywanie ich w "gołej" kostce rosołowej moim zdaniem nie oddaje pełni potencjału tych malutkich kotlecików, stąd pomysł na małą modyfikację :)

Składniki:
- opakowanie kotletów sojowych
- dwie kostki warzywne
- kawałek czerwonej słodkiej papryki
- liść laurowy
- 3 ząbki czosnku
- łyżka sosu sojowego
- bazylia, oregano
- 2 jajka
- bułka tarta
- tłuszcz do smażenia
Na początku musimy przygotować bulion - do ok. 1,5 litra wody wrzucamy kostki, ząbki czosnku przekrojone na pół, pokrojoną w mniejsze kawałki paprykę, połamanego liścia, sos sojowy oraz bazylię i oregano.
Tak przygotowaną mieszankę trzeba teraz zagotować, a następnie wrzucić do niej kotlety na ok. 5 - 7 minut, tak aby zmiękły. W tym czasie powinniśmy często je zanurzać, by jak najbardziej przeszły smakiem bulionu.
Następnie kotlety traktujemy już tak samo jak zwykle - odsączamy, panierujemy w jajku i bułce i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym tłuszczem :)
Minusem tej metody jest to, że bulionu do niczego już nie wykorzystamy, gdyż jest przeraźliwie słony - dla kotletów to wskazane, ale do oddzielnego spożycia już niezbyt ;) Właśnie dlatego używamy tu kostek a nie prawdziwego bulionu - ten drugi, choć esencjonalny, nie nada kotletom pożądanego smaku. Gotowe kotleciki podawać możemy ze wszystkim, na co przyjdzie nam ochota - z ziemniakami, frytkami, czy też w mojej ulubionej wersji z makaronem ze szpinakiem.

Smacznego!

7 komentarzy:

  1. pierwszy raz spontaniczne zrobiłem kotlety sojowe wg tego przepisu i jestem pozytywnie zaskoczony, polecam i dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER! Świetnie smakują z musztardą. Ja nie panierowałam kotlecików - po ugotowaniu i odsączeniu - po prostu usmażyłam... A bulion wykorzystałam do ugotowania na parze warzyw - nie trzeba było ich solić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł z tymi warzywami, dzięki za inspirację :)

      Usuń
    2. Od kiedy to sól wyparowuje wraz z wodą?

      Usuń
  3. Mam jeszcze jeden pomysł co do bulionu. Można w nim ugotowac ziemniaki one powinny wchłoną nadmiar soli, a z bulionu można by jakiś sosik zrobic (o ile ziemniaki na tyle soli wchłoną).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by mogło dać radę, o ile faktycznie ziemniaki by nam ten nadmiar wchłonęły, a jest on dość spory ;)

      Usuń