Dzisiejszy pomysł powstał z niczego. Dosłownie. Znacie ten stan, gdy trzeba zrobić obiad, dysponując minimalną ilością produktów? Ja też. Ostatnio tą minimalną ilością były dwie piersi z kurczaka z lodówce. Wykorzystując fakt, że zawsze mam w domu ryż, kasze i makarony, a do tego niedawno, w zasadzie przypadkiem kupiłam przyprawę do gyrosa, postanowiłam pójść po najmniejszej linii oporu :) U mnie podane składniki nakarmiły trzy osoby, ale przy większych głodomorach będzie to porcja dla dwóch. Ilość przyprawy jest orientacyjna - ogólnie na kilogram mięsa powinniśmy dodać 3 łyżeczki, więc zawsze sprawdzajcie wagę :)
Składniki:
- dwie pojedyncze piersi z kurczaka
- dwie łyżeczki oleju kokosowego
- ok. 1,5 łyżeczki przyprawy gyros
- słodka czerwona papryka
- czosnek granulowany
- brązowy ryż
- sól, pieprz
Standardowo będzie szybko i łatwo :) Ryż gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. w tym czasie kurczaka myjemy i kroimy w paski, następnie rozpuszczamy olej kokosowy tak, aby stał się płynny i dodajemy go do mięsa wraz z przyprawą gyros, po czym całość dokładnie mieszamy. Jeśli mamy czas, można marynować. W zasadzie jeśli mamy czas, można też zrobić przyprawę do gyrosa samemu. Ja nie robię, bom leniwa ;) Rozgrzewamy patelnię i wrzucamy nasze mięsko.
W trakcie smażenia dodajemy czosnek granulowany oraz sól i pieprz do smaku. Gdy mięso będzie usmażone, nasz gyros jest gotowy :) Podajemy z ryżem, gotowe danie posypując czerwoną papryką. Mówiłam, że będzie szybko? Taki błyskawiczny kurczak to idealny pomysł dla zapracowanych :)
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 maja 2016
wtorek, 17 maja 2016
Lunchbox - najszybsza sałatka z papryką i pomidorem
Dawno nie było żadnego lunchboxa, czas więc nadrobić zaległości :) Dziś opcja dla bardzo zapracowanych - kilka warzyw, chwilka krojenia i gotowe :) Przepis można dowolnie modyfikować z użyciem ulubionych składników, tu w zasadzie pasuje wszystko, co tylko nawinie Wam się pod rękę.
Składniki:
- kilka liści sałaty lodowej
- 1 papryka (u mnie zielona, ale każdy kolor jest w porządku)
- 1 pomidor
- garść grubo posiekanego koperku
Sos:
- 1 łyżka sosu sojowego
- 3/4 łyżeczki octu jabłkowego
- 1/2 łyżeczki miodu
- 1/2 łyżeczki drobno posiekanego koperku
- pieprz do smaku
Sałatę targamy na małe kawałki, paprykę kroimy w kostkę o takiej wielkości, jaka nam pasuje, pomidora parzymy, obieramy ze skórki, usuwamy pestki i gniazda nasienne, a następnie kroimy jak nam się podoba. Sos przygotowujemy dokładnie tak, jak przy sałatce z łososiem i jajkiem, na końcu dodając jeszcze koperek i pieprz. Gotowe. Powaga :) Składniki wrzucamy do lunchboxa i posypujemy koperkiem. Sos możemy zabrać do oddzielnego pojemniczka, albo zalać nim naszą sałatkę od razu. Całość jest pyszna, ale nie pracochłonna, a więc jest to to, co Kokosy lubią najbardziej :)
Smacznego!
Składniki:
- kilka liści sałaty lodowej
- 1 papryka (u mnie zielona, ale każdy kolor jest w porządku)
- 1 pomidor
- garść grubo posiekanego koperku
Sos:
- 1 łyżka sosu sojowego
- 3/4 łyżeczki octu jabłkowego
- 1/2 łyżeczki miodu
- 1/2 łyżeczki drobno posiekanego koperku
- pieprz do smaku
Sałatę targamy na małe kawałki, paprykę kroimy w kostkę o takiej wielkości, jaka nam pasuje, pomidora parzymy, obieramy ze skórki, usuwamy pestki i gniazda nasienne, a następnie kroimy jak nam się podoba. Sos przygotowujemy dokładnie tak, jak przy sałatce z łososiem i jajkiem, na końcu dodając jeszcze koperek i pieprz. Gotowe. Powaga :) Składniki wrzucamy do lunchboxa i posypujemy koperkiem. Sos możemy zabrać do oddzielnego pojemniczka, albo zalać nim naszą sałatkę od razu. Całość jest pyszna, ale nie pracochłonna, a więc jest to to, co Kokosy lubią najbardziej :)
Smacznego!
sobota, 23 kwietnia 2016
Zupa krem z brokułów z jogurtem naturalnym
Miewacie problem z pomysłami na wykorzystanie rosołu z poprzedniego dnia? Ja też, dlatego zabrałam się za modyfikowanie starych przepisów. Dawno, dawno temu wrzucałam Wam pomysł na zupę krem z brokułów z serkiem topionym, dziś odchudzona wersja :)
Składniki:
- 500 g brokułów
- dwie cebule
- opakowanie jogurtu naturalnego
- 1,5 litra bulionu
- 1 marchewka
- kawałek czerwonej papryki
- łyżka oleju kokosowego
- mielona słodka papryka
- sól, pieprz
Opcjonalnie:
- por
- chilli
- jogurt naturalny do dekoracji
Jak zawsze będzie szybko i łatwo - cebulę kroimy w dużą kostkę, podsmażamy w garnku na oleju kokosowym, po czym zalewamy bulionem. Ja swój przyrządzałam tak jak tutaj. Wrzuciłam również machewkę, pora i paprykę z rosołu, ale można użyć surowych. Gdy bulion się zagotuje dodajemy brokuły.
Jak długo gotować? Aż brokuły będą miękkie :) Powinno to zająć ok. 20-30 minut. Po tym czasie zdejmujemy zupę z palnika, czekamy aż przestygnie, po czym blendujemy na gładką masę (kilka brokułów można wyjąć do dekoracji) i grzejemy na nowo. Gdy się zagotuje doprawiamy do smaku solą i pieprzem, opcjonalnie także chilli, wyłączamy gaz i wlewamy zahartowany jogurt naturalny. Naszą zupę podajemy posypaną słodką papryką z kleksem jogurtu.
Smacznego!
Składniki:
- 500 g brokułów
- dwie cebule
- opakowanie jogurtu naturalnego
- 1,5 litra bulionu
- 1 marchewka
- kawałek czerwonej papryki
- łyżka oleju kokosowego
- mielona słodka papryka
- sól, pieprz
Opcjonalnie:
- por
- chilli
- jogurt naturalny do dekoracji
Jak zawsze będzie szybko i łatwo - cebulę kroimy w dużą kostkę, podsmażamy w garnku na oleju kokosowym, po czym zalewamy bulionem. Ja swój przyrządzałam tak jak tutaj. Wrzuciłam również machewkę, pora i paprykę z rosołu, ale można użyć surowych. Gdy bulion się zagotuje dodajemy brokuły.
Jak długo gotować? Aż brokuły będą miękkie :) Powinno to zająć ok. 20-30 minut. Po tym czasie zdejmujemy zupę z palnika, czekamy aż przestygnie, po czym blendujemy na gładką masę (kilka brokułów można wyjąć do dekoracji) i grzejemy na nowo. Gdy się zagotuje doprawiamy do smaku solą i pieprzem, opcjonalnie także chilli, wyłączamy gaz i wlewamy zahartowany jogurt naturalny. Naszą zupę podajemy posypaną słodką papryką z kleksem jogurtu.
Smacznego!
niedziela, 3 kwietnia 2016
Ciasto budyniowe bez laktozy i bez pieczenia
Pamiętacie ciasto rafaello? Nie osiadam na laurach w temacie bezlaktozowych ciast :) Żeby było zdrowiej, posłodziłam swój budyń fruktozą, ale tak naprawdę nie ma znaczenia, jakiego słodzika czy też cukru użyjecie. Pamiętajcie jednak, by przy wyborze czekolady sprawdzić skład, bo paradoksalnie nie każda gorzka jest bezlaktozowa... Inspirowałam się tym przepisem, tam znajdziecie również wskazówki, jak zrobić to ciacho bez glutenu. Wybrałam budyń waniliowy, ale myślę, że z czekoladowym też wyjdzie pyszne :) Herbatniki to u mnie klasyczne małe, niegdyś nazywane Be Be, teraz występujące pod milionem nazw, ale użyć równie dobrze możecie innych. Ilość zależna jest od rozmiarów blaszki.
Składniki:
- dwa opakowania budyniu waniliowego
- 3 łyżki fruktozy
- ok. 800 ml mleka bezlaktozowego
- wybrane herbatniki
Polewa:
- tabliczka gorzkiej czekolady
- 2 łyżki oleju kokosowego
Przygotowanie naszego ciasta jest niezwykle szybkie - przygotowujemy budyń zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale dodając mniej mleka niż kazali. Słodzimy fruktozą i dajemy mu przestygnąć. W tym czasie układamy nasze herbatniki na spodzie blaszki / innego naczynia (jak widzicie, ja użyłam żaroodpornego, bo akurat miałam pod ręką :D), po czym wylewamy połowę budyniu. Na to idzie kolejna warstwa herbatników, kolejna budyniu i znów herbatniki.
Odstawiamy całość do lodówki by trochę stężało, po czym zabieramy się za polewę, do przygotowania której użyjemy kąpieli wodnej. Do miski wrzucamy pokruszoną czekoladę i olej kokosowy, po czym stawiamy ją na garnku z wrzącą wodą i cały czas mieszając rozpuszczamy na jednolitą masę.
Teraz wystarczy już tylko polać ciasto czekoladą, schować do lodówki i uzbroić się w cierpliwość, bo najlepsze jest następnego dnia :)
Smacznego!
Składniki:
- dwa opakowania budyniu waniliowego
- 3 łyżki fruktozy
- ok. 800 ml mleka bezlaktozowego
- wybrane herbatniki
Polewa:
- tabliczka gorzkiej czekolady
- 2 łyżki oleju kokosowego
Przygotowanie naszego ciasta jest niezwykle szybkie - przygotowujemy budyń zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale dodając mniej mleka niż kazali. Słodzimy fruktozą i dajemy mu przestygnąć. W tym czasie układamy nasze herbatniki na spodzie blaszki / innego naczynia (jak widzicie, ja użyłam żaroodpornego, bo akurat miałam pod ręką :D), po czym wylewamy połowę budyniu. Na to idzie kolejna warstwa herbatników, kolejna budyniu i znów herbatniki.
Odstawiamy całość do lodówki by trochę stężało, po czym zabieramy się za polewę, do przygotowania której użyjemy kąpieli wodnej. Do miski wrzucamy pokruszoną czekoladę i olej kokosowy, po czym stawiamy ją na garnku z wrzącą wodą i cały czas mieszając rozpuszczamy na jednolitą masę.
Teraz wystarczy już tylko polać ciasto czekoladą, schować do lodówki i uzbroić się w cierpliwość, bo najlepsze jest następnego dnia :)
Smacznego!
czwartek, 10 marca 2016
Szybkie śniadanie - jajecznica z łososiem
Dziś kolejna błyskawiczna propozycja na zabiegany poranek :) Pyszne, zdrowe, niesłychanie szybkie rozpoczęcie dnia z minimalną ilością składników. Podaję proporcje dla dwóch osób (lub jednej bardzo głodnej :D)
Składniki:
- trzy jajka
- ok. 30 g wędzonego łososia
- łyżka oleju kokosowego
- kilka gałązek koperku
- pieprz, opcjonalnie sól
Początki będą takie same jak zwykle - bierzemy patelnię, a na nią dodajemy olej kokosowy. Czemu taki? Bo go lubię, jest zdrowy i dietetyczny. Możecie oczywiście użyć innego oleju, jak też i masła, margaryny, smalcu czy co tam lubicie. Następnie wrzucamy porwanego na niewielkie kawałeczki łososia. Podsmażamy go lekko, dosłownie ok. 2 minut, po czym wbijamy jajka i mieszamy, aż będzie z tego jajecznica ;) Doprawiamy pieprzem, sól podałam jako opcjonalną, gdyż wędzony łosoś z zasady jest dość słony. Przed podaniem posypujemy posiekanym koperkiem.
Smacznego!
Składniki:
- trzy jajka
- ok. 30 g wędzonego łososia
- łyżka oleju kokosowego
- kilka gałązek koperku
- pieprz, opcjonalnie sól
Początki będą takie same jak zwykle - bierzemy patelnię, a na nią dodajemy olej kokosowy. Czemu taki? Bo go lubię, jest zdrowy i dietetyczny. Możecie oczywiście użyć innego oleju, jak też i masła, margaryny, smalcu czy co tam lubicie. Następnie wrzucamy porwanego na niewielkie kawałeczki łososia. Podsmażamy go lekko, dosłownie ok. 2 minut, po czym wbijamy jajka i mieszamy, aż będzie z tego jajecznica ;) Doprawiamy pieprzem, sól podałam jako opcjonalną, gdyż wędzony łosoś z zasady jest dość słony. Przed podaniem posypujemy posiekanym koperkiem.
Smacznego!
środa, 2 marca 2016
Makaron ze szpinakiem i serkiem wiejskim
Pamiętacie, jak wspominałam Wam o bezlaktozowym serku wiejskim? Kupiłam ich wtedy więcej, co dało mi niezłe pole do popisu :) Jednym z moich pierwszych pomysłów było zrobienie błyskawicznej i dietetycznej wersji makaronu z serem (najlepiej pleśniowym, mmm...) i szpinakiem, za którym przepadam. Efekt jest nieco inny niż się spodziewałam, ale równie dobry, a do tego nie powoduje wyrzutów sumienia ;) Z podanych składników wyjdą nam dwie duże lub trzy małe porcje.
Składniki:
- 0,5 opakowania mrożonego szpinaku
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 200 g makaronu pełnoziarnistego (u mnie penne)
- łyżka oleju kokosowego
- czosnek granulowany
- gałka muszkatołowa
- czerwona słodka papryka
- sól, pieprz
Lista składników uboga, co może wskazywać tylko na jedno - będzie szybko i łatwo :) Na początku wstawiamy makaron - pamiętajcie, że pełnoziarnisty gotuje się dłużej od białego, tymczasem nasz sos jest błyskawiczny, więc trzeba te czasy w miarę możliwości wyrównać. Gdy makaron się gotuje, na roztopiony olej kokosowy wrzucamy szpinak, a gdy się rozmrozi, dodajemy przyprawy - jak zwykle dużo czosnku, do tego ok. łyżeczki gałki, tyle samo słodkiej papryki, no i sól i pieprz do smaku. Następnie wlewamy serek wiejski.
Całość mieszamy aż do momentu, w którym serek się rozpuści, a nadmiar płynu odparuje, doprawiamy w razie potrzeby jeszcze raz do smaku, wrzucamy makaron i już :) Gotowe danie możemy posypać odrobiną słodkiej papryki.
Smacznego!
Składniki:
- 0,5 opakowania mrożonego szpinaku
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 200 g makaronu pełnoziarnistego (u mnie penne)
- łyżka oleju kokosowego
- czosnek granulowany
- gałka muszkatołowa
- czerwona słodka papryka
- sól, pieprz
Lista składników uboga, co może wskazywać tylko na jedno - będzie szybko i łatwo :) Na początku wstawiamy makaron - pamiętajcie, że pełnoziarnisty gotuje się dłużej od białego, tymczasem nasz sos jest błyskawiczny, więc trzeba te czasy w miarę możliwości wyrównać. Gdy makaron się gotuje, na roztopiony olej kokosowy wrzucamy szpinak, a gdy się rozmrozi, dodajemy przyprawy - jak zwykle dużo czosnku, do tego ok. łyżeczki gałki, tyle samo słodkiej papryki, no i sól i pieprz do smaku. Następnie wlewamy serek wiejski.
Całość mieszamy aż do momentu, w którym serek się rozpuści, a nadmiar płynu odparuje, doprawiamy w razie potrzeby jeszcze raz do smaku, wrzucamy makaron i już :) Gotowe danie możemy posypać odrobiną słodkiej papryki.
Smacznego!
czwartek, 11 lutego 2016
Szybkie śniadanie - dietetyczna pasta jajeczna z serkiem wiejskim (bez laktozy!)
Uwielbiam pasty jajeczne, lecz niestety bycie na diecie takie przyjemności wyklucza... Jak do tej pory myślałam ;) Gdy w Biedronce pojawił się bezlaktozowy serek wiejski postanowiłam zrobić mały eksperyment i było warto :) Pastę robi się w mgnieniu oka, jeśli nie liczyć gotowania jajek, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić ją dzień wcześniej. Z podanych składników przygotujemy śniadanko dla dwóch osób.
Składniki:
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 3 jajka
- duża garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
- opcjonalnie: szczypta czosnku granulowanego
Na początku gotujemy nasze jajka na twardo i studzimy. Następnie łączymy z serkiem i tu opcje są dwie - jeśli wolicie pastę kremową z pomocą przyjdzie nam blender, w którym idealnie zmielimy wszystko na gładką masę, jeśli zaś lubicie w swojej paście mieć kawałki jajka wystarczy rozdrobnić je widelcem, u mnie zdecydowanie wygrywa właśnie ta opcja :) Teraz wystarczy już tylko przyprawić naszą pastę solą i pieprzem, dodać szczypiorek i opcjonalnie czosnek, jeśli lubicie :) Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!
Składniki:
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 3 jajka
- duża garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
- opcjonalnie: szczypta czosnku granulowanego
Na początku gotujemy nasze jajka na twardo i studzimy. Następnie łączymy z serkiem i tu opcje są dwie - jeśli wolicie pastę kremową z pomocą przyjdzie nam blender, w którym idealnie zmielimy wszystko na gładką masę, jeśli zaś lubicie w swojej paście mieć kawałki jajka wystarczy rozdrobnić je widelcem, u mnie zdecydowanie wygrywa właśnie ta opcja :) Teraz wystarczy już tylko przyprawić naszą pastę solą i pieprzem, dodać szczypiorek i opcjonalnie czosnek, jeśli lubicie :) Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!
środa, 3 lutego 2016
Szybki makaron z sosem pomidorowo - paprykowym
Zabiegany dzień, brak planów obiadowych, niezrobione zakupy, a zjeść coś trzeba... Znacie to? Ja też. Nie bez powodu zawsze mam w domu pomidory w puszce, mrożone warzywa i zapas makaronu - to w zupełności wystarczy do przygotowania błyskawicznego obiadu w awaryjnej sytuacji :) Wykorzystałam mrożone papryki pokrojone w kostkę, Wy możecie użyć świeżych lub całkowicie je pominąć, nic się nie stanie ;) Z podanych składników wychodzą dwie duże porcje lub trzy mniejsze.
Składniki:
- 200 g makaronu (u mnie pełnoziarniste penne)
- puszka pomidorów
- 200 g pokrojonej papryki
- 1 duża cebula
- 1-2 łyżeczki oleju kokosowego
- sól, pieprz
- bazylia, oregano
- czosnek granulowany
- słodka i ostra papryka w proszku
Zacząć musimy od wstawienia wody na makaron, gdyż czas przygotowania naszego obiadu to tak naprawdę czas gotowania makaronu - jak wiadomo, pełnoziarnisty gotuje się dłużej, ale za to jest zdrowszy, coś za coś ;) W międzyczasie na głębokiej patelni ląduje olej kokosowy, a na nim pokrojona w kostkę cebula. Dajemy jej chwilę, by się zeszkliła, po czym dorzucamy paprykę.
Gdy warzywa zmiękną, dodajemy pomidory. Przyprawiamy solą, sporą ilością pieprzu, czosnkiem i papryką - słodką hojnie, ostrej wystarczy szczypta. Na ziołach nie oszczędzamy, musi być ich dużo :) Gdy nasz sos jest już doprawiony, wystarczy wrzucić do niego ugotowany makaron, dokładnie wymieszać i gotowe :)
Smacznego!
Składniki:
- 200 g makaronu (u mnie pełnoziarniste penne)
- puszka pomidorów
- 200 g pokrojonej papryki
- 1 duża cebula
- 1-2 łyżeczki oleju kokosowego
- sól, pieprz
- bazylia, oregano
- czosnek granulowany
- słodka i ostra papryka w proszku
Zacząć musimy od wstawienia wody na makaron, gdyż czas przygotowania naszego obiadu to tak naprawdę czas gotowania makaronu - jak wiadomo, pełnoziarnisty gotuje się dłużej, ale za to jest zdrowszy, coś za coś ;) W międzyczasie na głębokiej patelni ląduje olej kokosowy, a na nim pokrojona w kostkę cebula. Dajemy jej chwilę, by się zeszkliła, po czym dorzucamy paprykę.
Gdy warzywa zmiękną, dodajemy pomidory. Przyprawiamy solą, sporą ilością pieprzu, czosnkiem i papryką - słodką hojnie, ostrej wystarczy szczypta. Na ziołach nie oszczędzamy, musi być ich dużo :) Gdy nasz sos jest już doprawiony, wystarczy wrzucić do niego ugotowany makaron, dokładnie wymieszać i gotowe :)
Smacznego!
niedziela, 20 grudnia 2015
Lunchbox - dietetyczna sałatka z łososiem i jajkiem
Rewelacyjny pomysł na pożywny lunch w pracy, albo smaczną kolację w domu, dopuszczalne modyfikacje wszelakie, ważne, by Wam smakowało :) Sałatę lodową możecie zastąpić inną ulubioną lub miksem sałat, kiełki dodajemy jakie lubimy :)
Składniki:
- kilka liści sałaty lodowej
- 50 g łososia sałatkowego
- 1 pomidor malinowy
- 2 jajka
- garść kiełków rzodkiewki
Sos:
- 1 łyżka sosu sojowego
- 3/4 łyżeczki octu jabłkowego
- 1/2 łyżeczki miodu
Na początku musimy ugotować jajka na twardo. Podczas gdy się gotują myjemy sałatę, tniemy ją lub rwiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski / pojemnika na lunch. Następnie dodajemy łososia, również w mniejszych kawałkach ;)
Czas na pomidora. Musimy go sparzyć, następnie przekroić i usunąć gniazda nasienne (inaczej sałatka by nam przemokła). Najwygodniej moim zdaniem jest pokroić go na osiem części i wtedy wycinać środek. Tak oczyszczone kawałki kroimy w paseczki.
Czas na przygotowanie sosu - w małym naczyniu mieszamy ze sobą sos sojowy, ocet jabłkowy i miód. Tyle :) W międzyczasie studzimy jajka.
Pozostało już tylko polać sałatkę sosem, ostudzone jajka pokroić w ćwiartki i położyć na wierzchu, a całość posypać ulubionymi kiełkami. Tak przygotowane pudełko zamykamy i można ruszać do pracy :)
Smacznego!
Składniki:
- kilka liści sałaty lodowej
- 50 g łososia sałatkowego
- 1 pomidor malinowy
- 2 jajka
- garść kiełków rzodkiewki
Sos:
- 1 łyżka sosu sojowego
- 3/4 łyżeczki octu jabłkowego
- 1/2 łyżeczki miodu
Na początku musimy ugotować jajka na twardo. Podczas gdy się gotują myjemy sałatę, tniemy ją lub rwiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski / pojemnika na lunch. Następnie dodajemy łososia, również w mniejszych kawałkach ;)
Czas na pomidora. Musimy go sparzyć, następnie przekroić i usunąć gniazda nasienne (inaczej sałatka by nam przemokła). Najwygodniej moim zdaniem jest pokroić go na osiem części i wtedy wycinać środek. Tak oczyszczone kawałki kroimy w paseczki.
Czas na przygotowanie sosu - w małym naczyniu mieszamy ze sobą sos sojowy, ocet jabłkowy i miód. Tyle :) W międzyczasie studzimy jajka.
Pozostało już tylko polać sałatkę sosem, ostudzone jajka pokroić w ćwiartki i położyć na wierzchu, a całość posypać ulubionymi kiełkami. Tak przygotowane pudełko zamykamy i można ruszać do pracy :)
Smacznego!
środa, 11 listopada 2015
Dietetyczna zapiekanka z ryżem na 100 000 wyświetleń :)
W zasadzie okazja jest podwójna, wyświetlenia wyświetleniami, a tymczasem na facebooku jest Was już ponad 200! W ramach specjala będzie szybka i sycąca fit wege zapiekanka, na którą przepis dostałam od przyjaciółki z okazji bycia na diecie :D Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wzbogacić ją jakimś dobrym mięskiem, też będzie dobra :)
Składniki:
- 400 g brązowego ryżu
- 1 duża marchewka
- dwie cebule, u mnie jedna czerwona i jedna biała
- 500 g pieczarek
- 4-5 ząbków czosnku
- dwa pomidory
- sól, pieprz
- ulubione zioła
- opcjonalnie: rukola / mix sałat do podania
Na dno naczynia żaroodpornego wysypujemy cały ryż. Na nim ląduje marchewka starta na tarce o dużych oczkach.
Pora na cebulę - ja czerwoną pokroiłam w piórka, białą zaś w kostkę. Czosnek kroimy na cienkie plasterki i wszystko ląduje na marchewce. Na tym etapie dodajemy też przyprawy - sól i pieprz standardowo, u mnie dodatkowo zioła prowansalskie, czerwona i zielona czubryca, ale w ziołach możecie przebierać do woli ;)
Teraz czas na pieczarki, duuużo pieczarek. Kroimy je byle jak, pamiętając przy tym jednak, by kawałki były stosunkowo duże, gdyż podczas pieczenia się skurczą. Następnie do naczynia wlewamy wodę tak, by ryż był zakryty i wstawiamy do piekarnika na 180 st. C.
Samo pieczenie musimy obserwować, czas z zasady waha się w granicach 40 minut. W trakcie pamiętać musimy o okresowym dolewaniu wody. Gdy pieczarki są już ładnie przypieczone, a ryż jest prawie miękki, na górze kładziemy plastry pomidora i dopiekamy, aż do momentu, gdy wszystko będzie miękkie.
Gotowe! Naszą zapiekankę podawać możemy jako samodzielne danie lub jako dodatek do mięsa, najlepiej w towarzystwie jakiejś dobrej zieleniny ;)
Smacznego!
Składniki:
- 400 g brązowego ryżu
- 1 duża marchewka
- dwie cebule, u mnie jedna czerwona i jedna biała
- 500 g pieczarek
- 4-5 ząbków czosnku
- dwa pomidory
- sól, pieprz
- ulubione zioła
- opcjonalnie: rukola / mix sałat do podania
Na dno naczynia żaroodpornego wysypujemy cały ryż. Na nim ląduje marchewka starta na tarce o dużych oczkach.
Pora na cebulę - ja czerwoną pokroiłam w piórka, białą zaś w kostkę. Czosnek kroimy na cienkie plasterki i wszystko ląduje na marchewce. Na tym etapie dodajemy też przyprawy - sól i pieprz standardowo, u mnie dodatkowo zioła prowansalskie, czerwona i zielona czubryca, ale w ziołach możecie przebierać do woli ;)
Teraz czas na pieczarki, duuużo pieczarek. Kroimy je byle jak, pamiętając przy tym jednak, by kawałki były stosunkowo duże, gdyż podczas pieczenia się skurczą. Następnie do naczynia wlewamy wodę tak, by ryż był zakryty i wstawiamy do piekarnika na 180 st. C.
Samo pieczenie musimy obserwować, czas z zasady waha się w granicach 40 minut. W trakcie pamiętać musimy o okresowym dolewaniu wody. Gdy pieczarki są już ładnie przypieczone, a ryż jest prawie miękki, na górze kładziemy plastry pomidora i dopiekamy, aż do momentu, gdy wszystko będzie miękkie.
Gotowe! Naszą zapiekankę podawać możemy jako samodzielne danie lub jako dodatek do mięsa, najlepiej w towarzystwie jakiejś dobrej zieleniny ;)
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)