Jak pamiętacie, przy poprzedniej inspiracji lunchboxowej obiecywałam, że to nie koniec pomysłów, słowa więc dotrzymuję :) Co bardziej spostrzegawczy Czytelnicy dostrzegą, że sprawiłam sobie nowe pudełko z przegródkami, co bardzo wiele ułatwia :) Tym razem w ramach osładzania sobie życia w naszym lunchboxie wylądowało więcej owoców.
Inspiracja na dziś:
- kanapki - dwie pełnoziarniste bułeczki, cztery plasterki szynki, dwa plasterki pomidora, kilka plasterków rzodkiewki, sól, pieprz
- jedna marchewka, pokrojona w plasterki
- dwa pomidorki koktajlowe
- kilka małych rzodkiewek przekrojonych na pół
- jedno kiwi, obrane i pokrojone w plasterki, ja wycięłam środek
- kilkanaście bezpestkowych winogron
A Wy jakie lunchboxy lubicie najbardziej?
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 marca 2016
czwartek, 11 lutego 2016
Szybkie śniadanie - dietetyczna pasta jajeczna z serkiem wiejskim (bez laktozy!)
Uwielbiam pasty jajeczne, lecz niestety bycie na diecie takie przyjemności wyklucza... Jak do tej pory myślałam ;) Gdy w Biedronce pojawił się bezlaktozowy serek wiejski postanowiłam zrobić mały eksperyment i było warto :) Pastę robi się w mgnieniu oka, jeśli nie liczyć gotowania jajek, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić ją dzień wcześniej. Z podanych składników przygotujemy śniadanko dla dwóch osób.
Składniki:
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 3 jajka
- duża garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
- opcjonalnie: szczypta czosnku granulowanego
Na początku gotujemy nasze jajka na twardo i studzimy. Następnie łączymy z serkiem i tu opcje są dwie - jeśli wolicie pastę kremową z pomocą przyjdzie nam blender, w którym idealnie zmielimy wszystko na gładką masę, jeśli zaś lubicie w swojej paście mieć kawałki jajka wystarczy rozdrobnić je widelcem, u mnie zdecydowanie wygrywa właśnie ta opcja :) Teraz wystarczy już tylko przyprawić naszą pastę solą i pieprzem, dodać szczypiorek i opcjonalnie czosnek, jeśli lubicie :) Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!
Składniki:
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 3 jajka
- duża garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
- opcjonalnie: szczypta czosnku granulowanego
Na początku gotujemy nasze jajka na twardo i studzimy. Następnie łączymy z serkiem i tu opcje są dwie - jeśli wolicie pastę kremową z pomocą przyjdzie nam blender, w którym idealnie zmielimy wszystko na gładką masę, jeśli zaś lubicie w swojej paście mieć kawałki jajka wystarczy rozdrobnić je widelcem, u mnie zdecydowanie wygrywa właśnie ta opcja :) Teraz wystarczy już tylko przyprawić naszą pastę solą i pieprzem, dodać szczypiorek i opcjonalnie czosnek, jeśli lubicie :) Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!
czwartek, 28 stycznia 2016
Inspiracje - dietetyczny lunchbox
Pamiętacie lunchboxową sałatkę? Dziś będzie inaczej, choć równie smacznie i zdrowo :) Panuje tu ogromna dowolność smaków i kombinacji, wszystko zależy od naszych upodobań. Fajnie, jeśli macie pudełko z przegródkami, ja nie mam, więc radzę sobie jak umiem, co widać powyżej :D
Inspiracja na dziś:
- kanapki - dwie kromki razowego chleba, kilka liści sałaty lodowej, dwa plasterki chudej szynki, kilka plasterków ogórka kiszonego, pieprz, sól, czerwona papryka do smaku
- dwie obrane, umyte i pokrojone marchewki
- kilka pomidorków koktajlowych
- wybrany owoc, u mnie mandarynka
- mix ulubionych bakalii - u mnie po kilka migdałów, orzeszków ziemnych (niesolonych!), pestek dyni i owoców suszonej żurawiny.
I tyle. Mamy pożywne kanapki i pomidorki, bakalie i marchewki do pochrupania w charakterze przekąski i słodki deser w postaci ulubionego owocu.
Kolejne lunchboxowe inspiracje już wkrótce :) Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam na facebooka, instagrama i google+, gdzie możecie również podzielić się ze mną zdjęciami Waszych lunchboxów :)
Smacznego!
Inspiracja na dziś:
- kanapki - dwie kromki razowego chleba, kilka liści sałaty lodowej, dwa plasterki chudej szynki, kilka plasterków ogórka kiszonego, pieprz, sól, czerwona papryka do smaku
- dwie obrane, umyte i pokrojone marchewki
- kilka pomidorków koktajlowych
- wybrany owoc, u mnie mandarynka
- mix ulubionych bakalii - u mnie po kilka migdałów, orzeszków ziemnych (niesolonych!), pestek dyni i owoców suszonej żurawiny.
I tyle. Mamy pożywne kanapki i pomidorki, bakalie i marchewki do pochrupania w charakterze przekąski i słodki deser w postaci ulubionego owocu.
Kolejne lunchboxowe inspiracje już wkrótce :) Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam na facebooka, instagrama i google+, gdzie możecie również podzielić się ze mną zdjęciami Waszych lunchboxów :)
Smacznego!
środa, 10 grudnia 2014
Tatar
Potrawa bardzo prosta i nieziemsko smaczna. Dobór mięsa jest dowolny, ważne by była to surowa wołowina ;) Można kupić kawałek łopatki i zmielić, można użyć mielonego wołowego ze sklepu, czy też w ostateczności nawet gotowego mięsa nazywanego tatarem, choć wiadomo, że tracimy wtedy na jakości. Bogatsi używają polędwicy wołowej ;)
Składniki:
- 200 g mięsa wołowego
- 1 cebula
- 2 ogórki konserwowe
- 1 żółtko
- 1 łyżka oleju / oliwy
- sól, pieprz
A przygotowanie? Banalne - wystarczy do drobno zmielonego mięsa dodać olej, przyprawić solą i pieprzem, a następnie uformować w ładne kółko z dziurką w środku. Do wygładzania najlepiej użyć dużego, płaskiego noża, wtedy nasz tatar będzie się ładnie prezentował :) Następnie musimy sparzyć jajko, oblewając je wrzątkiem - to uchroni nas przed salmonellą. Gdy będzie już sparzone, oddzielamy żółtko od białka i to pierwsze umieszczamy w zagłębieniu mięsa. Pozostaje już tylko pokroić cebulę i ogórki w kostkę (jej wielkość zależy od Waszych indywidualnych upodobań), położyć je na talerzu wokół mięska i gotowe :) Całość posypać można jeszcze odrobiną pieprzu by ładnie wyglądało ;)
Metod jedzenia jest wiele. Ja osobiście najbardziej lubię, gdy wszystko jest wymieszane i podane na kromeczkach z bułki, o tak:
Smacznego!
Składniki:
- 200 g mięsa wołowego
- 1 cebula
- 2 ogórki konserwowe
- 1 żółtko
- 1 łyżka oleju / oliwy
- sól, pieprz
A przygotowanie? Banalne - wystarczy do drobno zmielonego mięsa dodać olej, przyprawić solą i pieprzem, a następnie uformować w ładne kółko z dziurką w środku. Do wygładzania najlepiej użyć dużego, płaskiego noża, wtedy nasz tatar będzie się ładnie prezentował :) Następnie musimy sparzyć jajko, oblewając je wrzątkiem - to uchroni nas przed salmonellą. Gdy będzie już sparzone, oddzielamy żółtko od białka i to pierwsze umieszczamy w zagłębieniu mięsa. Pozostaje już tylko pokroić cebulę i ogórki w kostkę (jej wielkość zależy od Waszych indywidualnych upodobań), położyć je na talerzu wokół mięska i gotowe :) Całość posypać można jeszcze odrobiną pieprzu by ładnie wyglądało ;)
Metod jedzenia jest wiele. Ja osobiście najbardziej lubię, gdy wszystko jest wymieszane i podane na kromeczkach z bułki, o tak:
Smacznego!
środa, 12 listopada 2014
Dworcowe zapiekanki
Któż z nas nie pamięta tych obskurnych dworcowych budek, w których bywali wszyscy z wyjątkiem Sanepidu? Hamburgery, hot-dogi, a zwłaszcza zapiekanki z takich bud smakowały wybornie. Odtwórzmy zatem ten smak! Dzisiejszy przepis powstał za sprawą specjalnego gościa, którym jest mój luby, może i nieszczególnie utalentowany kulinarnie, ale za to robiący najlepsze dworcowe zapiekanki na świecie ;)
Składniki:
- dwie długie bułki
- ok. 5 pieczarek
- 200 g żółtego sera
- margaryna
- sól, pieprz
- ketchup
- opcjonalnie 3-4 plasterki szynki
Przygotowania zaczynamy od starcia na grubych oczkach tarki pieczarek i sera. Szynkę kroimy w paseczki, bułki przekrawamy wzdłuż na pół, o tak:
Teraz czas na komponowanie naszych zapiekanek - każdą połówkę bułki smarujemy margaryną (nie masłem, widział kto w dworcowej budzie masło?), na końcówkach nieco grubiej, luby podkreślił, że mam to napisać ;) Na tak przygotowane zapiekanki kładziemy paseczki szynki, (to taka wersja de luxe, w budzie byście takiego wypasu nie mieli, dlatego jak ktoś jest tradycjonalistą, to niech ten punkt pominie) nie musi być ich dużo, w sumie im mniej, tym bardziej dworcowo ;)
Następnie na wierzchu lądują pieczarki. Nam na idealną proporcję wystarczyło 5 sztuk, ale ostateczna ilość zależy przede wszystkim od długości użytych przez Was bułek. Na tym etapie przyprawiamy całość dość obficie solą i pieprzem. Na samej górze rozkładamy starty żółty ser i nasza robota na tym się kończy.
Dzieła dopełni teraz piekarnik rozgrzany do 180 st. C, potrwa to ok. 10-15 minut. Pieczarki muszą zredukować swoją objętość, a ser ładnie się rozpuścić, wtedy wiemy, że nasze zapiekanki są już gotowe ;) Podajemy je oczywiście gorące i, co jeszcze bardziej oczywiste, koniecznie polane wodnistym ketchupem :P
Smacznego!
Składniki:
- dwie długie bułki
- ok. 5 pieczarek
- 200 g żółtego sera
- margaryna
- sól, pieprz
- ketchup
- opcjonalnie 3-4 plasterki szynki
Przygotowania zaczynamy od starcia na grubych oczkach tarki pieczarek i sera. Szynkę kroimy w paseczki, bułki przekrawamy wzdłuż na pół, o tak:
Teraz czas na komponowanie naszych zapiekanek - każdą połówkę bułki smarujemy margaryną (nie masłem, widział kto w dworcowej budzie masło?), na końcówkach nieco grubiej, luby podkreślił, że mam to napisać ;) Na tak przygotowane zapiekanki kładziemy paseczki szynki, (to taka wersja de luxe, w budzie byście takiego wypasu nie mieli, dlatego jak ktoś jest tradycjonalistą, to niech ten punkt pominie) nie musi być ich dużo, w sumie im mniej, tym bardziej dworcowo ;)
Następnie na wierzchu lądują pieczarki. Nam na idealną proporcję wystarczyło 5 sztuk, ale ostateczna ilość zależy przede wszystkim od długości użytych przez Was bułek. Na tym etapie przyprawiamy całość dość obficie solą i pieprzem. Na samej górze rozkładamy starty żółty ser i nasza robota na tym się kończy.
Dzieła dopełni teraz piekarnik rozgrzany do 180 st. C, potrwa to ok. 10-15 minut. Pieczarki muszą zredukować swoją objętość, a ser ładnie się rozpuścić, wtedy wiemy, że nasze zapiekanki są już gotowe ;) Podajemy je oczywiście gorące i, co jeszcze bardziej oczywiste, koniecznie polane wodnistym ketchupem :P
Smacznego!
niedziela, 17 sierpnia 2014
Hummus
Hummus wywodzi się z Bliskiego Wschodu, dokładnie z Libanu. Pasta bardziej arabska niż żydowska, a jednak nie wiadomo dlaczego głównie kojarzona z semitami. Wikipedia wspomina, że o hummus toczy się kulinarna wojna między Libanem a Izraelem. Mnie zasadniczo obchodzi jedynie to, że jest to smaczna alternatywa do kanapek ;)
Oryginalnie do hummusu powinno się używać pasty tahini, jeśli takową mamy, lista składników zmniejsza się o sezam i dwie łyżki oliwy. Ponadto używać powinniśmy oleju sezamowego. Ja takiego nie miałam, zastąpiłam więc oliwą i też wyszło :) Zamiast ciecierzycy z puszki spokojnie dodać można ugotowaną, pamiętając jednak o tym, że wymaga ona wcześniejszego namoczenia.
Składniki:
- puszka ciecierzycy
- 5 łyżek sezamu
- 3 łyżki oleju / oliwy
- 1 cytryna
- ząbek czosnku
- woda
- sól
Przygotowanie hummusu jest naprawdę bardzo proste - na suchej patelni prażymy sezam. Nie może się on przypalić, ale powinien być lekko zarumieniony.
Teraz już z górki - sezam wrzucamy do misy blendera, dodajemy do niego 2 łyżki oliwy, blendujemy na gładko (mamy już tahini!), następnie dodajemy ciecierzycę, czosnek, olej, sól i sok wyciśnięty z jednej cytryny. Ilość soli i soku jaką dodamy jest zależna od indywidualnych upodobań, stąd polecam kosztowanie w trakcie ;) Aby nasz hummus nie był zbyt gęsty, rozcieńczamy go wodą. Jeśli mamy ochotę na nieco pikanterii, można dodać chilli. Podajemy z pitą lub dowolnym pieczywem i ulubionymi dodatkami, może też z powodzeniem posłużyć za dip do warzyw.
Smacznego!
Oryginalnie do hummusu powinno się używać pasty tahini, jeśli takową mamy, lista składników zmniejsza się o sezam i dwie łyżki oliwy. Ponadto używać powinniśmy oleju sezamowego. Ja takiego nie miałam, zastąpiłam więc oliwą i też wyszło :) Zamiast ciecierzycy z puszki spokojnie dodać można ugotowaną, pamiętając jednak o tym, że wymaga ona wcześniejszego namoczenia.
Składniki:
- puszka ciecierzycy
- 5 łyżek sezamu
- 3 łyżki oleju / oliwy
- 1 cytryna
- ząbek czosnku
- woda
- sól
Przygotowanie hummusu jest naprawdę bardzo proste - na suchej patelni prażymy sezam. Nie może się on przypalić, ale powinien być lekko zarumieniony.
Teraz już z górki - sezam wrzucamy do misy blendera, dodajemy do niego 2 łyżki oliwy, blendujemy na gładko (mamy już tahini!), następnie dodajemy ciecierzycę, czosnek, olej, sól i sok wyciśnięty z jednej cytryny. Ilość soli i soku jaką dodamy jest zależna od indywidualnych upodobań, stąd polecam kosztowanie w trakcie ;) Aby nasz hummus nie był zbyt gęsty, rozcieńczamy go wodą. Jeśli mamy ochotę na nieco pikanterii, można dodać chilli. Podajemy z pitą lub dowolnym pieczywem i ulubionymi dodatkami, może też z powodzeniem posłużyć za dip do warzyw.
Smacznego!
środa, 9 lipca 2014
Zielone pesto z bazylii, rukoli i słonecznika
Z założenia pesto jest drogie i przekracza nasz budżet, jednakże wystarczy kilka małych modyfikacji, by to zmienić :) Posadzona onegdaj w doniczce na kuchennym parapecie bazylia zamiast kupnej, uprażone pestki słonecznika w miejsce piekielnie drogich orzechów pini, zamiast parmezanu o połowę tańszy tarty, twardy ser, oliwę z oliwek zastąpimy zaś olejem słonecznikowym.
Składniki:
- garść liści bazylii
- 100 g rukoli
- 50 g prażonych ziaren słonecznika
- 40 g twardego, tartego sera
- 2 ząbki czosnku
- 100 ml oleju słonecznikowego
- sól, pieprz
Oczywiście, jeśli jesteście w posiadaniu któregoś z oryginalnych składników, nic nie stoi na przeszkodzie, by ich użyć ;) Samo przygotowanie naszego pesto jest przeraźliwie proste - po prostu blendujemy ze sobą wszystkie składniki, aż do uzyskania zielonej papki, którą następnie doprawiamy do smaku i chowamy do lodówki. Albo do słoika. Albo zużywamy od razu :D
A do czego zużywamy? Tak naprawdę zależy to tylko od naszej wyobraźni. Świetnie pasuje do mięs i serów, może być bazą sosu do sałatki, można smarować nim chleb i tworzyć dzięki temu wspaniałe kanapki... Albo pójść na łatwiznę i połączyć je z makaronem, o tak:
A Wy jakie macie pomysły na wykorzystanie pesto? :)
Smacznego!
Składniki:
- garść liści bazylii
- 100 g rukoli
- 50 g prażonych ziaren słonecznika
- 40 g twardego, tartego sera
- 2 ząbki czosnku
- 100 ml oleju słonecznikowego
- sól, pieprz
Oczywiście, jeśli jesteście w posiadaniu któregoś z oryginalnych składników, nic nie stoi na przeszkodzie, by ich użyć ;) Samo przygotowanie naszego pesto jest przeraźliwie proste - po prostu blendujemy ze sobą wszystkie składniki, aż do uzyskania zielonej papki, którą następnie doprawiamy do smaku i chowamy do lodówki. Albo do słoika. Albo zużywamy od razu :D
A do czego zużywamy? Tak naprawdę zależy to tylko od naszej wyobraźni. Świetnie pasuje do mięs i serów, może być bazą sosu do sałatki, można smarować nim chleb i tworzyć dzięki temu wspaniałe kanapki... Albo pójść na łatwiznę i połączyć je z makaronem, o tak:
A Wy jakie macie pomysły na wykorzystanie pesto? :)
Smacznego!
piątek, 14 marca 2014
Jajko na kukurydzianej grzance
Po pierwsze - w końcu mam aparat! Po drugie - musiałam go wypróbować, więc zainspirowana zabawą zorganizowaną przez Tymbark postanowiłam podzielić się swoim pomysłem na szybkie i smaczne śniadanie, w myśl zasady mówiącej, iż środa to mała sobota :) Przygotowanie tego posiłku zajmuje około 10 minut, a na pewno takie grzanki wraz ze szklanką soku dadzą nam dużo energii na pracowity dzień.
Składniki:
- dwie kromki chleba tostowego
- trzy garście płatków kukurydzianych
- 3 jajka
- ok. 100 ml mleka
- masło / margaryna do smażenia
- sól, biały pieprz
- szklanka soku pomarańczowego 100% Tymbark
W pierwszej kolejności przygotowujemy dwie miseczki - do jednej wrzucamy rozgniecione nieco w rękach płatki kukurydziane, do drugiej zaś wbijamy jajko i wlewamy mleko, obydwa składniki mieszamy razem. Ja użyłam niesłodzonego mleka sojowego, gdyż w sklepie zabrakło zwykłego bezlaktozowego, dlatego dodałam do mieszanki jeszcze odrobinę cukru, jeśli używacie normalnego mleka, nie jest to konieczne :)
Kromki chleba tostowego (albo takiego, jaki akurat macie w domu) maczamy w masie mleczno - jajecznej, a następnie obtaczamy płatkami. W międzyczasie możemy topić już na patelni masło, na którym nasze grzanki niezwłocznie powinny wylądować.
Smażymy je po dwie minutki z każdej strony, gdy będą gotowe wyciągamy je na talerz i na tę samą patelnię wybijamy dwa jajka. Przyprawiamy je solą i białym pieprzem.
Gdy jajka się zetną, kładziemy po jednym na każdą grzankę. Podane przeze mnie proporcje panieru wystarczą spokojnie na więcej niż dwie grzaneczki, które mogą stanowić energetyczne śniadanie dla jednego dużego głodomora lub dwóch nieco mniejszych ;) Aby wzbogacić śniadanie o zastrzyk witamin, obowiązkowo podajemy do niego szklankę soku.
Smacznego!
Składniki:
- dwie kromki chleba tostowego
- trzy garście płatków kukurydzianych
- 3 jajka
- ok. 100 ml mleka
- masło / margaryna do smażenia
- sól, biały pieprz
- szklanka soku pomarańczowego 100% Tymbark
W pierwszej kolejności przygotowujemy dwie miseczki - do jednej wrzucamy rozgniecione nieco w rękach płatki kukurydziane, do drugiej zaś wbijamy jajko i wlewamy mleko, obydwa składniki mieszamy razem. Ja użyłam niesłodzonego mleka sojowego, gdyż w sklepie zabrakło zwykłego bezlaktozowego, dlatego dodałam do mieszanki jeszcze odrobinę cukru, jeśli używacie normalnego mleka, nie jest to konieczne :)
Kromki chleba tostowego (albo takiego, jaki akurat macie w domu) maczamy w masie mleczno - jajecznej, a następnie obtaczamy płatkami. W międzyczasie możemy topić już na patelni masło, na którym nasze grzanki niezwłocznie powinny wylądować.
Smażymy je po dwie minutki z każdej strony, gdy będą gotowe wyciągamy je na talerz i na tę samą patelnię wybijamy dwa jajka. Przyprawiamy je solą i białym pieprzem.
Gdy jajka się zetną, kładziemy po jednym na każdą grzankę. Podane przeze mnie proporcje panieru wystarczą spokojnie na więcej niż dwie grzaneczki, które mogą stanowić energetyczne śniadanie dla jednego dużego głodomora lub dwóch nieco mniejszych ;) Aby wzbogacić śniadanie o zastrzyk witamin, obowiązkowo podajemy do niego szklankę soku.
Smacznego!
niedziela, 22 grudnia 2013
Kajzerki zapiekane z jajkiem i pomidorem
Dzisiaj podzielę się z Wami bardzo fajnym pomysłem na nietypowe śniadanie tudzież kolację :)
Składniki:
- kajzerki (tyle, ile porcji szykujemy)
- pomidor (albo i dwa, jeśli kajzerek jest więcej)
- cebula (jak wyżej)
- jajka (tyle, ile kajzerek)
- starty żółty ser
- sól, pieprz, bazylia, zioła prowansalskie do smaku
Przygotowanie jest bardzo proste. Jeszcze przed rozpoczęciem wszelkich działań proponuję zacząć rozgrzewać piekarnik do 200 st. C, żeby potem nie musieć czekać ;) Pomidora kroimy w takie grubsze plasterki, cebulę w dość drobną kostkę, kajzerki natomiast pozbawiamy części wierzchniej i wydrążamy.
Teraz ląduje w nich pomidorek, po plasterku na bułkę:
Pomidorka posypujemy przyprawami, a następnie cebulą...
... i na to wbijamy po jajku. Fajnie by było, żeby żółtka pozostały w całości.
Teraz nasze buły trafiają na blachę do pieczenia wyłożoną folią aluminiową albo papierem do pieczenia i lądują w nagrzanym piekarniku na ok. 15 minut, tj. do momentu, w którym białko będzie już tak w miarę ścięte. Po tym czasie posypujemy je tartym serem, uważając na paluchy (tydzień leczyłam poparzenie :D).
Gdy ser się roztopi, wyciągamy buły z pieca i pyszne śniadanko gotowe :)
Smacznego!
Składniki:
- kajzerki (tyle, ile porcji szykujemy)
- pomidor (albo i dwa, jeśli kajzerek jest więcej)
- cebula (jak wyżej)
- jajka (tyle, ile kajzerek)
- starty żółty ser
- sól, pieprz, bazylia, zioła prowansalskie do smaku
Przygotowanie jest bardzo proste. Jeszcze przed rozpoczęciem wszelkich działań proponuję zacząć rozgrzewać piekarnik do 200 st. C, żeby potem nie musieć czekać ;) Pomidora kroimy w takie grubsze plasterki, cebulę w dość drobną kostkę, kajzerki natomiast pozbawiamy części wierzchniej i wydrążamy.
Teraz ląduje w nich pomidorek, po plasterku na bułkę:
Pomidorka posypujemy przyprawami, a następnie cebulą...
... i na to wbijamy po jajku. Fajnie by było, żeby żółtka pozostały w całości.
Teraz nasze buły trafiają na blachę do pieczenia wyłożoną folią aluminiową albo papierem do pieczenia i lądują w nagrzanym piekarniku na ok. 15 minut, tj. do momentu, w którym białko będzie już tak w miarę ścięte. Po tym czasie posypujemy je tartym serem, uważając na paluchy (tydzień leczyłam poparzenie :D).
Gdy ser się roztopi, wyciągamy buły z pieca i pyszne śniadanko gotowe :)
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








